W ubiegłą sobotę świętowaliśmy całą rodzinką 2 urodzinki Fifiego! Mamie aż łezka w oku się kręciła jak ten czas szybko minął... Mój syn jest już taki samodzielny, a do tego w dzień kiedy wybiły mu równo 2 latka zaczął spać samodzielnie na dużym łóżku i bezpowrotnie pożegnał się z łóżeczkiem! Co tu dużo pisać... Czas biegnie nieubłaganie dlatego CIESZMY SIĘ KAŻDĄ CHWILĄ ŻYCIA!! Zapraszam na nasze birthday party ze smerfowym tortem i fajerwerkami!!
sobota, 19 października 2013
wtorek, 1 października 2013
Buntownik to moje drugie imię...
Od paru dni Fifi pokazuje wszystkim dookoła swoje drugie JA - te bardziej stanowcze i zbuntowane JA. Bunt dwulatka do nas zawitał pełną parą! Ukochany synuś Mamusi, chętnie się przytulający i rozdający wszystkim buziaki gdzieś się schował! Słowo NIE w dziesięciu różnych wersjach opanowane do perfekcji, krzyk, rzucanie wszystkim co wpadnie w ręce, zesztywniałe jak kamień ciało nie do ruszenia, bo jeszcze krzywdę można zrobić, sterroryzowani rodzice, dziadkowie, ciocie i wujkowie, tylko panie w żłobku twierdzą, że to najgrzeczniejsze dziecko w grupie (nie do wiary!)...I cóż masz począć TY biedny rodzicu z dzieciem dającym tak się we znaki?? Zaciskamy zęby, uzbrajamy się w tony cierpliwości, ewentualnie herbatka uspakajająca, aby przypadkiem nie krzyknąć i dać się wyprowadzić z równowagi, bo to podwaja zmasowany atak i robimy dobrą minę do złej gry łudząc się co wieczór, padając na twarz, że jutro będzie lepiej...
Ale i tak GO kocham najmocniej na świecie, bo jak tu nie kochać takiego słodziaka!! :))
![]() |
| Nu, nu Mama!! |
środa, 18 września 2013
W królestwie Fifiego
Jesień to czas, kiedy co raz więcej chwil spędzamy w domu, ściągamy z półek zapomniane, dawno nie używane zabawki i staramy się kreatywnie je wykorzystywać. W królestwie Fifiego zabawek i czasoumilaczy nie brak, co przyprawia Mamę o zawrót głowy podczas wieczornego sprzątania, ale radość Maluszka jest tu najważniejsza. W kolejnych postach pokażemy Wam, czym się bawimy, co czytamy, co tworzymy wspólnymi siłami :)
Dziś zaczynamy od pokoju Filipa. Odkąd skończył około 7-8 miesięcy zaczął w nim sypiać sam. Czeka w kolejce do zmian i przemalowania, bo remontowany był jeszcze zanim zaszłam w ciążę. Póki co jednak dla dwulatka jest światem pełnym kolorów, miejscem pobudzania wyobraźni oraz azylem do którego Rodzice często uciekają po całym dniu pracy, bo nastraja on bardzo optymistycznie. Zapraszam do Królestwa Filipa!
![]() |
| Meble w większości to Ikea, sówki - naklejki z Biedronki za grosze, półeczki pod oknem i sufit made by Tata, dywan kupiony niedawno, bo większość zabaw przenosi się zazwyczaj na podłogę... |
poniedziałek, 2 września 2013
Ostatnie tchnienie lata...
Nie lubimy, oj nie lubimy kiedy za oknem szaro, buro, zimno :( Fifi odziedziczył to chyba po Mamusi. Zarówno on, jak i ja jesteśmy uzależnieni od słońca, gdy go nie ma moglibyśmy spędzić całe dnie pod ciepłym kocykiem utuleni w słodkim śnie - niczym niedźwiadki (chyba minęłam się z powołaniem :P).
Weekend postanowiliśmy zatem spędzić na łapaniu ostatnich tchnień lata...
A tak po cichutku liczymy na piękną, słoneczną, kolorową jesień!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


