środa, 14 maja 2014

Czarna rozpacz rodzica...

Wiosno gdzie jesteś?? Od poniedziałku pogoda zupełnie nie współgra z naszymi oczekiwaniami :( Szaro, buro, zimno i SŁOŃCA brak! Filip tak samo jak mama, silnie uzależniony od promieni słonecznych, dokazuje w każdym calu niestety... Kolejny okres buntu czy po prostu gorsze dni? Cały czas się nad tym zastanawiam, co raz bardziej skłaniając się ku herbatce z melisy na uspokojenie!
Jak przetrwać ten trudny okres, żeby nie zwariować?? Co robić żeby uniknąć zachowań typu wrzaski, krzyki, wymuszanie przez płacz bez względu na miejsce, w którym się znajdujemy? 
U nas sprawdza się tzw. "karny jeżyk" popularnej Super Niani, jednak czy to dobra metoda na karę za złe zachowanie/ przewinienia? I tu pytanie do Was: macie jakieś sprawdzone sposoby na załagodzenie burzy negatywnych emocji/ złości u dziecka? Bo u mnie pomysłów już zupełnie brak...



środa, 30 kwietnia 2014

Sezon działkowy czas zacząć!

Mamy to szczęście, że gdy brak pomysłu na szalony i aktywny wypoczynek poza domem lub znacznie ogranicza nas czas, zawsze możemy odwiedzić  nasze ukochane Babcie na działce. Jest to dla nas przede wszystkim miejsce odpoczynku, ciekawych zajęć z niezliczoną ilością "dorosłych" gadżetów oraz idealne otoczenie dla energicznego "pędziwiatra". Miejsce, w którym mama choć na chwilę może odetchnąć od nieustannej gonitwy za uciekającym brzdącem bez obawy o nadjeżdżające auta, zagubienie w tłumie lub inne atrakcje dnia codziennego z super aktywnym maluchem.
A dla Filipa to miejsce, w którym... Sami zobaczcie:


poniedziałek, 24 marca 2014

Ja Ziomal!


Sobota przywitała nas cudownym słoneczkiem, zatem wykorzystaliśmy ją aż do zachodu słońca na świeżym powietrzu. Zaliczyliśmy też nasz pierwszy raz na biegówce zakończony pełnym sukcesem! Choć początki były trudne, bo największym problemem było złapanie równowagi, to później śmigaliśmy już wspólnie - Mama z Tatkiem na rolkach, a Fifi na swoim TupTupie! Uwielbiam takie dni!
Jakość zdjęć może nie najlepsza, ale wybaczcie, robione tylko telefonem...

czwartek, 13 marca 2014

Czasu brak...


Nie lubię, oj nie lubię dni, w których czasu zupełnie brak! Doba powinna być wydłużona o co najmniej kolejne 12h... Wówczas może ogarnęłabym tony ubrań do prasowania, wszędobylski kurz i zabawki plątające się między nogami w każdym zakamarku mieszkania, a do tego mogłabym zrealizować wszystkie swoje założone cele... Cóż - pomarzyć można! Rzeczywistość wygląda tak:
Praca - Dom - Zabawa lub Spacer - Kąpanie - Usypianie - Pozorne ogarnięcie domu - Sen...
I tak niemal co dzień pomijając weekendy. 
Musicie nam wybaczyć nasze dłuższe nieobecności na Blogu, ale nie zapomnieliśmy o nim, o nie!!
Dziś w wolniejszej chwili dodaję kolejną partię naszych spacerowych zdjęć, które piętrzą się w folderze do publikacji od dłuższego czasu.